|
|
|
||||||||
|
Czasopismo |
|
|
Wydania
|
||||||
UWAGA!
|
|||||||||
|
Legionowo, lipiec 2009
Szanowni
Czytelnicy! Rozwój
przestępczości na przełomie XVI i XVII wieku spowodował konieczność
powołania wieloosobowych formacji - straży miejskich i milicji. Po raz
pierwszy nazwa Policja pojawiła się w oficjalnym nazewnictwie
państwowym prawdopodobnie w 1775 roku, kiedy to decyzją Rady
Nieustającej utworzono Departament Policji. Szesnaście lat później Sejm
Wielki powołał z kolei Komisję Policji Obojga Narodów, która dbała o
sprawy bezpieczeństwa w całym kraju - na czele komisji stanął wówczas
marszałek wielki koronny Michał Mniszech – można więc powiedzieć, że
był to jeden z pierwszych komendantów głównych... Formacje
policyjne istniały już nieprzerwanie, nawet w czasie Insurekcji
Kościuszkowskiej, powstań narodowowyzwoleńczych i pod zaborami. To
właśnie na bazie instytucji policyjnych państw zaborczych oraz
organizacji partyjnych rozpoczęto tworzenie jednolitej, w pełni
polskiej, Policji Państwowej. Był to burzliwy okres naszej historii,
mający swoje odbicie także w tworzeniu organów bezpieczeństwa państwa. Już 5
grudnia 1918 roku Józef Piłsudski podpisał dekret o "upaństwowieniu"
Milicji Ludowej PPS, która miała być organizacją powołaną "dla ochrony
i zapewnienia spokoju i bezpieczeństwa ludności miast i wsi oraz walki
z wszelkimi przejawami bezwładu społecznego". Raptem miesiąc później, 9
stycznia 1919 roku, powstał dekret o organizacji Policji Komunalnej,
podległej Wydziałowi Policyjnemu MSW, a pół roku później uchwalono
wspomnianą już ustawę o Policji Państwowej. Wymienianie wszystkich osób związanych z historią naszej formacji zajęłoby zbyt wiele miejsca, podobnie jak i analiza funkcjonowania Policji Polskiej w Generalnej Guberni oraz Milicji Obywatelskiej – to temat na rozprawę naukową, a nie artykuł wstępny. Istotne jest, że wraz ze zmianą ustroju w 1989 roku rozpoczął się – na naszych oczach - nowy rozdział w historii Policji, który trwa do dzisiaj. To my, współcześni policjanci, tworzymy dziś historię, którą za dziesięciolecia analizować będą historycy i badacze, powstaną zapewne prace magisterskie i doktorskie. Warto pamiętać, że historia nas osądzi i pełnić służbę tak, aby nikt nie miał wątpliwości, że służyliśmy krajowi najlepiej, jak umieliśmy i nasza rola w utrzymaniu ładu i porządku publicznego nie miała żadnych ciemnych plam.. |
|
|
|
Redaktor
naczelny Iwona
Klonowska-Senderska |