Aktualne wydanie nr 3/2018


Możliwości wykorzystania pszczół miodnych w procesie wykrywczym

Podobnie jak psy, pszczoły wykorzystują zdolność organizmu do wykrywania znaków chemicznych materiałów wybuchowych i narkotyków w bardzo niskich stężeniach. W odróżnieniu od większości technicznych instrumentów, pszczoły i psy mogą być przeszkolone do wyszukiwania określonych substancji chemicznych. Psy tropiące muszą współdziałać razem z człowiekiem, obsługi wymaga także większość instrumentów do odczytów chemicznych, co stwarza bezpośrednie zagrożenie dla ludzi, którzy wykonują tego rodzaju zadania. Pszczoły mogą przeszukać duże obszary i pozyskać próbki bez ryzyka dla ludzi, co stanowi ich zasadniczy atut. Ponadto pszczoły potrafią rozpoznać teren w odległości od 1 do 2 km od ula, i w konsekwencji mogą zlokalizować substancje chemiczne wiele razy, przy niskich stężeniach. Innymi słowy, pszczoły autonomicznie i intensywnie przeszukują wyznaczony region bez angażowania większych sił i środków. Powyższe aspekty zostały zamieszczone w niniejszym artykule, który jest rekapitulacją obszerniejszej pracy badawczej.

Znane obecnie pszczelarstwo opiera się głównie na gospodarce ulowej. W zależności od zakątka świata spotyka się różne typy uli, dostosowane do warunków klimatycznych oraz bazy pożytkowej1 na danym terenie. W Polsce przez wiele lat w gospodarce pasiecznej wykorzystywano ule leżaki przede wszystkim warszawskie, widywane nadal w wielu gospodarstwach pasiecznych. Jak każda dziedzina gospodarki, również pszczelarstwo idzie z duchem czasu i korzysta z nowych rozwiązań technologicznych pozwalających na bardziej efektywne czerpanie z pracy pszczelego roju. Obecnie zarówno pasieki towarowe, jak i małe przydomowe bazują głównie na różnych typach uli korpusowych pozwalających na łatwy dostęp do wnętrza gniazda, swobodną gospodarkę i utrzymanie rodzin w dużej sile.

Korzystamy z różnych sposobów ochrony mienia oraz technologii, które w swoich początkach wydawały się bez przyszłości. Czemu nie rozważyć stosowania nietypowych, innowacyjnych sposobów walki z przestępcami? Wszakże oni nieustannie opracowują coraz to nowe sposoby obejścia wszelakich systemów zabezpieczających, konstruują nowe skrytki umożliwiające przewóz i posiadanie nielegalnych, niebezpiecznych towarów i substancji. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do widoku przewodników z psami rożnych ras patrolujących lotniska, dworce, sprawdzających teren przed imprezami masowymi czy wizytami ważnych osób. Pies tropiący zagościł na stałe we wszystkich służbach związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa publicznego. Dobrze wyszkolony pies i jego przewodnik są w stanie sprawnie zbadać teren pod kątem umieszczenia materiałów wybuchowych i narkotyków, a psi nos jest w tych sprawach niezastąpiony. W świecie nie brakuje zwierząt posiadających równie dobry lub lepszy węch od psa, lecz wśród tych udomowionych, dających się łatwo szkolić, to on wiedzie prym.

Uzupełnienie możliwości psów może stanowić wykorzystanie w tym celu pszczół. Mają one bardzo dobrze rozwinięty węch, gdyż życie i komunikacja w ulu w znacznym stopniu są oparte na sile zapachów. Dobrze rozwinięty zmysł powonienia pozwala zwiadowcy na odnalezienie kwitnących kwiatów z odległości kilku kilometrów. Informację o położeniu nowo odnalezionego pożytku2 przekazuje „tańcem”, zachęcając inne pszczoły do podążenia za sobą.

W trakcie lotu robotnica prowadząca inne pszczoły, szczególnie młode, uwalnia z gruczołu zapachowego Nasonowa, umiejscowionego pomiędzy dwoma ostatnimi segmentami odwłoku, substancję zapachową noszącą nazwę geraniolu. Rozprowadza ją w powietrzu ruchem skrzydeł, podobnie dzieje się w trakcie powrotu do ula, bardziej doświadczone pszczoły prowadzą młode do swojego ula, wskazując im drogę śladem zapachowym z opisywanego gruczołu. Wydzielina gruczołu jest wykorzystywana również do oznaczania gniazda i rozpoznawania osobników z tej samej rodziny3. Pszczoły i kwiaty w trakcie ewolucji wykształciły pewną zależność. Otóż kwiaty oferują pszczole obfitość dostępu do nektaru, a pszczoła w zamian dochowuje w ciągu dnia wierności kwiatowej4. Oznacza to, że danego dnia owad oblatuje5 kwiaty tylko jednego gatunku. Jest to zjawisko bardzo pożądane dla kwiatów, ponieważ daje roślinie gwarancję, że wytworzony przez nią pyłek będzie przenoszony w obrębie jej gatunku, a co za tym idzie − zapewnia odpowiednie zapylenie.

Pszczelarze, wykorzystując pszczoły do celowego zapylania określonych plantacji, zastanawiali się, jak wzbudzić w nich większe zainteresowanie danym gatunkiem. Metoda nazwana tresurą pszczół6, opracowana przez prof. A. Gubina, pozwalała na zmuszenie pszczół do zapylania określonych kwiatów. W trakcie badań stwierdzono również, że dzięki tresurze znacznie więcej pszczół leciało na będącą w zainteresowaniu pszczelarza roślinę. Tresura polega na podaniu każdej rodzinie o świcie do podkarmiaczek niewielkiej ilości syropu − około 100 ml
(½ szklanki) − zaprawionego wywarem z kwiatów konkretnej rośliny, który pobudza pszczoły do poszukiwania właśnie tych. Najlepsze efekty daje podkarmianie codziennie przez okres kwitnienia danej rośliny, przy czym pierwszego dnia można podać większą dawkę syropu. Tresura sprawdza się najlepiej na młodej pszczole. Nie znając innych pożytków, najlepiej na nią reaguje7.

Jako pszczelarz obserwuję zachowanie i zwyczaje pszczół, a jako policjant widzę możliwości wykorzystania ich w pewnym zakresie w walce z przestępczością. W naszym klimacie ograniczeniem jest ich różna aktywność w zależności od pory roku. Badania prowadzone w Wielkiej Brytanii przez dr Joannę Bagniewską pokazują, że pszczoły nadają się wyśmienicie do wykrywania różnych substancji. W specjalnie skonstruowanym przez zespół badawczy do tych celów detektorze, zasysającym powietrze, wyglądem przypominającym niewielki odkurzacz akumulatorowy, zostały zamontowane rzędy pudełek. W nich, w specjalnych uchwytach, przymocowano pszczoły oraz fotokomórki reagujące na wysunięty pszczeli języczek. Stwierdzono, że szkolenie pszczół do wykrycia konkretnej substancji trwa bardzo krótko i zajmuje kilka sekund. Polegało ono na podaniu pszczole przynajmniej dwukrotnie, naprzemiennie słodkiego bezwonnego syropu oraz zapachu. Receptory zapachowe u tych owadów są zlokalizowane na czułkach, więc nie ma ryzyka zjedzenia substancji, która w przypadku spożycia byłaby dla nich zabójcza. Taki sposób tresury pszczół jest dla nich szybki i bezpieczny.
W trakcie badań bardzo dobrze wykrywały zapachy różnych substancji, gdy wyczuły „ten” zapach − wysuwały język, co było rejestrowane przez fotokomórkę i sygnalizowane na panelu kontrolnym. W urządzeniu zamontowano kilka rzędów pudełek z pszczołami, każdy szkolony na inną substancję, oraz rząd kontrolny. W porównaniu z psami są mniej podatne na rozproszenie. Z pewnością trudno będzie skorzystać z ich możliwości w miejscu, gdzie rozchodzą się różne pobudzające je słodkie zapachy. Podobnie jest z wykorzystaniem psa tropiącego na terenie przetwórni mięsa czy na farmie, gdzie na wolnym wybiegu znajdują się różne zwierzęta. Pies, jako wierny towarzysz człowieka – przewodnika, jest również dobrym obserwatorem i może wskazać miejsce lub bagaż, którym zainteresował się jego pan. W przypadku pszczoły nie ma takiego ryzyka. Można pozyskiwać do pracy pszczoły młode, które nie pracowały jeszcze poza ulem, i znające mniej zapachów. Przez pierwsze trzy tygodnie życia wykonują one różne prace w ulu, a dopiero potem wylatują na pożytek. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że gdy otworzymy ul i pozyskamy pszczołę znajdującą się w rodni8, to będzie ona młoda. Zaletą pszczół, w porównaniu z psem, jest to, że nie wymagają one jednego przewodnika, którego będą słuchały. W zależności od potrzeb, z urządzenia mógłby korzystać każdy. Nie wszędzie jest możliwe wprowadzenie psa ze względów sanitarnych czy religijnych. Ponadto człowiek obsługujący podobny detektor nie będzie wzbudzał takiego zainteresowania jak przewodnik z psem, co może pozwolić na uniknięcie niepotrzebnych pytań czy ataku paniki. Urządzenie
z powodzeniem mogłoby być wykorzystywane na lotniskach, terminalach przeładunkowych do szybkiej kontroli osób i bagażu poprzez przyłożenie go np. do walizki i zassanie powietrza. Pies po pewnym czasie potrzebuje odpoczynku, może zachorować lub zachoruje jego przewodnik. Biorąc pod uwagę szybkość szkolenia pszczoły, należy podkreślić, że mogłyby pracować wręcz nieprzerwanie. W zależności od pory roku w rodzinie może być 10‒80 tysięcy lub nawet więcej robotnic9. Niewielka pasieka licząca 3–5 uli jest w stanie w naszym klimacie zapewnić pszczoły do pracy w takim urządzeniu od wiosny do jesieni. Ule mogą zostać ustawione w pawilonie czy wozie pasiecznym, co pozwoli pozyskiwać owady do szkolenia bez względu na pogodę. Również zakres temperatur, w jakich można by korzystać z ich możliwości, jest dość duży. W trakcie zimowli10 w środku kłębu jest utrzymywana temperatura na poziomie od +12°C, natomiast w czasie wychowu młodej pszczoły temperatura w rodni waha się od 33 do 36°C. Robotnice, aby ogrzać czerw, potrafią podnieść temperaturę tułowia do 42,5°C11.

(...)

 

 

asp. szt. Wojciech Smarz
Zarząd w Łodzi Centralnego Biura Śledczego Policji

 


Pełna wersja artykułu "Możliwości wykorzystania pszczół miodnych w procesie wykrywczym" w pliku PDF

powrót
drukuj